Powroty i rozstania online dating

Rated 3.86/5 based on 794 customer reviews

Ja nie proponowałam mu spotkania po za jednym razem.

Usprawiedliwiam sobie jego odmowę tym ze nie dałam mu odetchnąć i był zmęczony po ciężkim dniu i rozumiem ze musiał to wszystko przemyśleć.

Zadzwoniłam nie odebrał, pisał potem ze ma wyciszony, obróciłam w żart ze to taki chwilowy kaprys był, chwilowa słabość ten telefon . Wtorek środa gadka o głupotach taka luźna, raczej szorstka. Od pierwszego miesiąca od zerwania zaczęłam o siebie dbać, nowe ciuchy, fryzjer, pomalowane paznokcie, treningi z trenerem personalnym. Na początku w100% robiłam to dla siebie, teraz jak sie zaczęliśmy widywać to trochę myślałam o tym co kupie ciuchów czy na treningu ze robie to by mu sie bardziej podobać bo komplementował mnie jak mnie zobaczył czy nawet jak dodawałam zdjęcia do sieci to pisał ze ładnie wyglądam, wyladnialam. Nie planowałam teraz nic na weekend bo liczyłam na spotkanie...

Ja musze znaleźć siebievi być bardziej pewna, nie uwieszona na nim i układająca życie wokół niego.

Wolałabym żeby mi napisał ze sprawy zaszły za szybko, za daleko i musi złapać dystans. Nawet gdyby miało to być jednoznaczne z tym że już nie chce mieć kontaktu. To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Miesiąc temu zaproponował spotkanie po kryjomu przed znajomymi... Zaczęły sie cotygodniowe wieczorne długie telefony. Tydzień po tym spotkaniu pisał prawie cały, bez żadnych wyznań ale reagularna rozmowa. Dałam mu sile być samemu i teraz juz nie jestem potrzebna? Może czuć samotność, może tęsknotę, może potrzebował podbudować ego (rzucający też zmagają się z jego spadkiem po rozstaniu), może nawet nie wyszło mu z jakąś do której zarywał (auć...) a może waha się co do Ciebie czuje. Nie wyobrażam sobie życia bez niego, on to pewnie widzi.Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Kolejny weekend miał zajęty przez wyjazd służbowy, zaproponował spotkanie przy okazji w galerii, było miło, niby przypadkiem dotykał mojej dłoni, wypiliśmy kawę, snuliśmy wspólne plany wyjazdowe wiosna, na co pójdziemy do kina, mijaliśmy restauracje mówił ze tu pójdziemy razem. Juz w drzwiach rzuciliśmy sie na siebie, przecież nie powinnismy powiedział on, potem ja. Nie chce od niego deklaracji tu i teraz: wracamy i wprowadzam sie, żyli długo i szczęśliwie... Jak sie spotykaliśmy to wracałam do domu i myślałam co to będzie, bałam sie tego co zrobić by tym razem sie udało.Tak czy siak wydaje mi sie ze powinien to jakoś wyjaśnić z grzeczności i przez wzgląd chociażby na nasz staz razem. Przykro mi, ale moim zdaniem jedyne czego on chce od Ciebie to seks.Wtedy, kiedy jemu się zachce bo Twoje chęci spotkania się nie liczą.

Leave a Reply